Szukaj Pokaż menu
Witaj nieznajomy(a) zaloguj się lub dołącz do nas
…BO POWAGA ZABIJA POWOLI

Forum > Hyde Park V > Gupi jestem
staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
W '91 zmarła moja mama na raka płuc.
Dziś rano zmarł mój tato.
Na raka płuc.

Kończę właśnie paczkę fajek.



Miłosierdzie boskie i głupota ludzka nie mają granic...

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.

Peppone
Śmierci się nie cofnie, ale Tobie życzę, żeby to była ostatnia paczka.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry!

Maciej1988
:staruch
Palacze wychodzący na dymka pod centrum onkologii zawsze mnie rozbrajają.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
@Maciej1988 wiedziałem co ojcu dolega - tydzień wcześniej prosił mnie o "sztacha".
Ostatniego.
Nie odmówiłem - nie było sensu.
Wyszliśmy na balkon.

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.

tomasz35
tomasz35 - Jankeski Pajac · 2 miesiące temu
Ebnij tym, można.
Paliłem ok 25 lat. Teraz od kilkunastu wyciągam plomby z zębów przy pomocy gum do żucia :/

Finansowo może tylko trochę zaoszczędziłem, ale na zdrowiu to na pewno

--
Brązowe noski są na świecie :)

staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
@tomasz35 wiem. Jestem miszczem w rzucaniu palenia. Rzucałem już 5 razy...




Z tym, że jaram już ponad 40 lat...
Ostatnio edytowany: 2022-10-01 22:05:32

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.

tomasz35
tomasz35 - Jankeski Pajac · 2 miesiące temu
@staruch , ej, mi za szóstym sie udało


--
Brązowe noski są na świecie :)

staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
@tomasz35
Ostatnio edytowany: 2022-10-01 22:07:55

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.

fankafranka
fankafranka - Elytarna Pigwówka · 2 miesiące temu
Współczuje Ci z powodu śmierci taty.

staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
@fankafranka dziękuję

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 - Superbojownik · 2 miesiące temu
Współczuję, trzymaj się!

A czy jesteś gupi? Czy ja wiem... Tak bardzo bezdusznie i technicznie do tego podchodząc, skoro jarasz już ponad 40 lat, to przyjmując, że zacząłeś w wieku ~15 lat, masz już koło 60. Korzyści zdrowotne z rzucenia palenia są obserwowane po kilku latach od rzucenia:
- po 5 latach – zmniejsza się ryzyko wystąpienia udaru mózgu oraz zachorowania na raka jamy ustnej, przełyku i krtani oraz płuc
- w ciągu 10 lat – śmiertelność z powodu raka płuc jest o około połowę mniejsza niż wśród palaczy
- w ciągu 5–15 lat – ryzyko udaru zmniejsza się do poziomu porównywalnego do osób niepalących
- po 15 latach – ryzyko zachorowania na raka płuca jest podobne jak u osoby nigdy niepalącej
- w ciągu 15 lat – ryzyko wystąpienia chorób serca jest takie jak u niepalących.



Więc, technicznie rzecz biorąc... jest sens?
Bo finansowo to jak najbardziej

israfil81
israfil81 - Superbojownik · 2 miesiące temu
Wszyscy pomijają jeden ważny temat odnośnie palenia. Akcyza idzie m. in. na utrzymanie Sejmu, bombelkow i reszty tego tałatajstwa, a to już wystarczający dla wielu powód do rzucenia. Paliłem 15 lat, rzuciłem 7 lat temu a pomógł mi jeden z dostępnych preparatów z cytyzyna w składzie.

Peppone
@krzycz22 - mój ojciec rzucał kilka razy, ale ostatni raz (skutecznie, jak do tej pory) - po przejściu na emeryturę. Już ponad 4 lata nie pali. To go dodatkowo zmotywowało do wzięcia się za zdrowie (kontrola zdrowia u różnych lekarzy, pływanie, rehabilitacje itepede). To i @staruch owi nie zaszkodzi.


--
Pracuj u podstaw. Zaminuj fundamenty systemu. Wszelkie prawa do treści wrzutów zastrzeżone
Nie namawiam do łamania prawa. Namawiam do zmiany konstytucji tak, aby pewne czyny stały się legalne.
No shitlings, no cry!

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
krzycz22 - Superbojownik · 2 miesiące temu
@israfil81 ja tez na Tabexie rzuciłem. To było najdłuższe 16 dni naraz bez piwa!

I mimo że nie skończyłem oficjalnie kuracji, to od 2008 nie zapaliłem nawet jednego fajka

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
kosmolot - Superbojowniczka · 2 miesiące temu
bardzo mi przykro

Maciej1988
Wszyscy piszecie o farmaceutykach, a każde uzależnienie to temat dla specjalisty od głowy.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

Krzychpl
Krzychpl - Superbojownik · 2 miesiące temu
@Maciej1988 trochę mieszasz
uzależnienie psychologiczne, choć też ma podłoże fizjologiczne i może towarzyszyć fizycznemu, to jednak nie to samo co fizyczne, a skutki fizycznego mogą być bardziej drastyczne, bo buduje się tolerancja na uzależniacz, a rzucenie nałogu może wywołać zespół odstawienny
poczekaj zresztą na specjalistę , może Ci objaśni

--
Kłamstwo obiegnie cały świat, zanim prawda zdąży włożyć buty. Terry Pratchett - Prawda

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
@Maciej1988 istnieje uzależnienie fizyczne - związane z wpływem substancji uzależniającej na biochemię organizmu. Dlatego po odstawieniu używki pojawiają się fizyczne objawy odstawienia - np. drgawki u alkoholików. Uzależnienie fizyczne zazwyczaj trwa kilka tygodni i ustępuje po "przestawieniu" organizmu na funkcjonowanie bez używki. Zadaniem leków jest złagodzenie tych objawów na czas jaki organizm potrzebuje na przestawienie.

Czym innym jest uzależnienie psychiczne - jest związane z nawykami lub też podłożem powstania nałogu. Czasami są to rzeczy proste - np. palenie jako mechanizm radzenia sobie ze stresem w pracy, albo palenie jako czynność społeczna. Jeśli ktoś potrafi wypracować sobie odpowiednie mechanizmy kompensacyjne, to nie potrzebuje pomocy. Inni mogą potrzebować pomocy psychologa aby się tego nauczyć (np. odmówić zapalenia albo wypicia kieliszka podczas spotkania towarzyskiego).
Oczywiście czasami problem jest bardziej skomplikowany, np. u wielu alkoholików nałóg rozwinął się z powodu nieleczonych zaburzeń depresyjnych lub lękowych. Wtedy faktycznie pomoc "specjalisty od głowy" może być niezbędna, ale też często polega na włączeniu leków, np. p/depresyjnych.

Jeśli chodzi o pacjentów onkologicznych palących przed centrum onkologii - czasami to jest jedyna przyjemność, która im pozostała.

Generalnie - uzależnienia to trudny temat.

Maciej1988
Zawsze zaczyna się od woli.


--
Bób
Koper
Włoszczyzna

brogman
Jeszcze lepsi są ci co nie piją, nie palą, uprawiają sport i tak mają raka, zawały i udary.

Nie ma co demonizować

Maciej1988
@LordKaftan
Tak, dlatego dziwne, że większość skupia się na leczeniu objawów i skutków, a nie usuwaniu przyczyn.
Ostatnio edytowany: 2022-10-02 11:37:31

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 2 miesiące temu
@Maciej1988 zaczyna się od decyzji, która z różnych przyczyn z wolą wiele wspólnego nie miewa. I nie tyle leczenie skupia się na usuwaniu objawów oraz skutków, co jest to naturalny początek procesu leczenia uzależnienia.
Ostatnio edytowany: 2022-10-02 11:48:01

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
@Maciej1988 nie wiem dlaczego tak uważasz.
Jeżeli u kogoś dominuje uzależnienie fizyczne, to leczy się uzależnienie fizyczne. Jeśli u kogoś podłożem jest depresja, to leczy się depresję. I tak dalej.
Niektórzy radzą sobie sami, inni potrzebują pomocy.

Maciej1988
:poradnia
Niekoniecznie miałem na myśli wolną wolę;)

:lordkaftan
Uważam, że zawsze należy zaczynać od głowy, bo wychodzę z założenia, że zdrowy psychicznie i świadomy zagrożeń człowiek nie będzie sobie szkodził.

--
Bób
Koper
Włoszczyzna

poradnia
poradnia - Dziunia gównoburzanka · 2 miesiące temu
@Maciej1988 niekoniecznie się do niej odwoływałem ;)

roland26
roland26 - Superbojownik · 2 miesiące temu
Ja rzuciłem po tym jak byłem na weselu na wschodniej ścianie Polski. Autobus do przerabiania świn na kotlety (taka rzeźnia na kółkach), bimber i karton ukraińskich fajek zrobiły swoje. Po wszystkim przez dwa tygodnie mnie telepało i żyłem tylko na wodzie. A po tych dwóch tygoniach niepalenia żal mi się siebie zrobiło i od tego czasu nie palę. Bimbru też unikam. A to już 13 lat.

--

Jez_z_lasu
@roland26
"Dlaczego to zawsze tak się kończy? Zniszczony mózg i ciało, utracona wolność oraz swoja osobowość... Każdy, kto wiedziałby jak to się skończy nie postawiłby stopy na polu walki. Ale coś pcha ich naprzód i wchodzą w piekło mimo wszystko. Zazwyczaj wbrew swojej woli - zdarzenia i ludzie wokół nie dają im wyboru. Ale ludzie którzy pchają siebie naprzód widzą inny rodzaj piekła i patrzą na coś poza nim. Tym czymś może być nadzieja lub następne piekło. Tylko ci którzy kroczą naprzód się tego dowiedzą."

--
Dying has never frightened me. But there are few things I fear.

Hej, a może by tak wstawić swoje zdjęcie? To łatwe proste i szybkie. Poczujesz się bardziej jak u siebie.
Allen Carr - Prosta metoda
Paliłem 22 lata, przestałem z dnia na dzień... 6 lat temu.

staruch
staruch - Superbojownik · 2 miesiące temu
@veron213 Allen Carr - właśnie tu, na forum się o nim dowiedziałem. Przeczytałem i rzuciłem.
.
.
.
Na 4 miesiące. Nie wytrzymałem w postanowieniu.
I nie miałem żadnych objawów odstawienia fizycznego. Żadnego podżerania, zwiększonej nerwowości. Nic. Luzik.
Tak więc nikotynizm jest uzależnieniem psychicznym raczej, niż fizycznym.
Ostatnio edytowany: 2022-10-02 21:30:15

--
Na forum zawsze się znajdzie jakiś smutny fajfus, który będzie mówił co trzeba robić i jak trzeba żyć, bo akurat wstał lewą nogą albo zaczepił chu...em o sprężynę w materacu.
Forum > Hyde Park V > Gupi jestem
Aby pisać na forum zaloguj się lub zarejestruj